Metoda na amerykańskiego żołnierza - Z dalszej części korespondencji wynikało, że mój rozmówca jest żołnierzem, obecnie przebywającym na misji pokojowej w Syrii i każdego dnia marzy, aby koszmar, który jest tam jego udziałem, dobiegł końca. Narzekał na niebezpieczeństwo, strach o własne życie i dojmującą samotność. Sprawcy, podając się m.in. za amerykańskiego żołnierza, komandosa, pracownika platformy wiertniczej czy lekarza na misji, zaprzyjaźniają się z ofiarą, a po jakimś czasie zaczynają 75 tysięcy złotych straciła 28-latka z Gdańska. Została oszukana metodą "na amerykańskiego żołnierza". Kobieta zawarła znajomość na jednym z portali randkowych. Jednak tego warunku nie dotrzymała, nadal utrzymywała kontakt z oszustem. 50-latka zmanipulowana kolejnymi informacjami przychodzącymi od „amerykańskiego lekarza” postanowiła dokonać kolejnego przelewu na przysłane jej konto. Tym razem nie skorzystała już z placówki bankowej w Konstancinie – Jeziornie i przyjechała do Piaseczna. Taka sytuacja miała miejsce w powiecie opatowskim. Pod koniec lipca br., 39-latka za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę, który podawał się za amerykańskiego żołnierza, pełniącego misję w Afganistanie. Przez pewien czas prowadzili korespondencję. Aby uprawdopodobnić swoja legendę oszust pisał Oczekiwanie na skok za 10 000 dolarów stanowiło coś czego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. 10 000 dolarów wynosiła obowiązkowa, regulaminowa kwota ubezpieczenia każdego żołnierza. Rzeczywiście, rząd gwarantował amerykańskim żołnierzom możliwość ubezpieczenia się. Oszukana na "amerykańskiego lekarza wojskowego". Kobieta przelała nieznajomemu 56 tys. zł policja 09.08.2021, 15:01 Kup teraz na Allegro.pl za 135 zł - Wyposażenie żołnierza amerykańskiego 1910-1967 US (13620094778). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect! Dawid Stefanik. W piątek do Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zgłosiła się 48-letnia mieszkanka powiatu legnickiego, która padła ofiarą oszustwa metodą na „amerykańskiego żołnierza”. Kobieta poznanemu w internecie wyłudzaczowi przelała 173 tys. zł. Straciłaby więcej, lecz policjanci w ostatniej chwili zatrzymali kolejny Sprawdź 77 najlepszych fryzur Cristiano Ronaldo dla Ciebie: To jedna z jego bardziej dopracowanych stylizacji. Będziesz musiała czuć się komfortowo z użyciem dużej ilości żelu, aby włosy pozostały na swoim miejscu, tak jak on to robi. 3. Wygolone boki. Kolejna świetna fryzura, którą możesz się pochwalić. Jest wypolerowana i 8aHXP2. - Napisał do mnie żołnierz amerykański, niejaki Allen Miller. Poluje na kobiety, by w końcu wyłudzić pieniądze. Sama się prawie dałam nabrać. Ostrzeżcie inne kobiety. Niejedna straciła już majątek - zaapelowała do nas Czytelniczka Monika z Amerykańscy żołnierze szukają naiwnych Polek Zaczyna się od niewinnego zaproszenia do znajomych. Amerykański żołnierz chce zostać twoim przyjacielem na FB. Pierwsze pytanie? Dlaczego właśnie ja. Później analiza jego profilu, a na końcu i tak większość pań akceptuje zaproszenie. Nie mija kilka chwil jest już pierwsza wiadomość. Mężczyzna przedstawia się, opowiada kim jest, co robi. "Cześć, jak się masz? Dziękuję za przyjęcie mojej prośby, cieszę się"" Jestem panem Allenem z Atlanta Georgia, Stany Zjednoczone Ameryki, chciałbym również wiedzieć, skąd jesteś..."" Pracuję jako oficer armii USA, tutaj w Afganistanie w Kabulu, jestem w służbie od 28 lat i za chwilę oczekuję mojej emerytury" Rozmowa na początku może wydawać się niewinna. Takie nawiązywanie znajomości przez internet. Nasz żołnierz "rozpoznaje teren". Próbuje zainteresować swoją osobą, a później zaczyna wzbudzać litość. Opowiada o tym, że jest wdowcem, samotnie wychowującym dziecko. Czułymi słówkami przechodzi do budowania sobie zaufania. Sprawia, że panie czują się piękne, docenione, zauważone, kochane... "Straciłem żonę na raka szyjki macicy, 3 lata temu, ale mam córkę, ma 8 lat" Już podczas pierwszej rozmowy dowiadujemy się więcej o tajemniczym żołnierzu. Jaki jest, jak wygląda, czego oczekuje. Zazwyczaj mężczyzna prosi o podanie adresu e-mail. Chce przesłać nam swoje zdjęcia. A do nich dołącza obszerny list, w który twierdzi, że "nasze spotkanie nie było przypadkiem ani przypadkiem, ale Bóg je przeznaczył, abyśmy razem mogli odkryć Boży plan dla nas". WIDEO: Oszust matrymonialny z Gorzowa Wielkopolskiego złapany. Wyłudził setki tysięcy złotychŹródło: TVN 24Miły, łagodny, namiętny żołnierz Po takim opisie, niejedna pani będzie miała motyle w brzuchu. Szczególnie, jeśli czeka i poszukuje tego wymarzonego mężczyzny. Przeczytajcie sami, co napisał do Lubuszanki:"Jestem zabawnym kochającym mężczyzną, miłym, miłym, łagodnym, uroczym i namiętnym mężczyzną. Lubię się dobrze bawić, pracować, podróżować, grać i uśmiechać się. Uważam się za sprytnego, ale nieszkodliwego. Moje hobby to jogging, muzyka, jazda konna, podróże, gotowanie itp. Szukam kobiety, którą pokocham, a także kobiety, z którą będę mógł spędzić resztę życia. Wierzę, że szczęście człowieka nigdy się nie zakończy, dopóki nie będzie obok niego kobiety. Wierzę również, że nasze dzisiejsze spotkanie nie jest przypadkowe ani przypadkowe, ale było tak zaplanowane, abyśmy mogli odkryć o nas samych. Chcę kogoś, kto jest zadowolony ze swojego życia. ktoś, kto chce dzielić się ze mną swoim życiem i mogę dzielić z nią moje życie i razem będziemy szczęśliwi na zawsze. Mam nadzieję, że byłabyś dla mnie odpowiednią kobietą i mam nadzieję, że nasze wspólne spotkanie otworzy drzwi do błogosławieństw i uczuć w naszym życiu(...) Taki opis można skomentować tylko jednym - ideał. Panie, które zostały zauroczone, idą dalej. Zwykła rozmowa przeradza się w romans. Wymiana czułych słówek. Romantyczne powitania na FB. Dreszczyk emocji, podniecenia i ta niepewność, co dalej. "To jasny, nowy słoneczny poranek. Budzenie się do śpiewania ptaków jest naprawdę przyjemne. Ale śpiewanie przy akompaniamencie miłosnej porcji przesłania od mojego innego może prawdopodobnie sprawić, że twój dzień i naładuje cię jak filiżankę kawy! Miłość nie jest powszechną potrzebą. To raczej emocja, która napędza ludzkość! I jest wiele sposobów wyrażania tej miłości, chcę tylko, żebyś wiedział, że myślę o tobie i tęsknię za tobą - takie wiadomości otrzymywała nasza Czytelniczka na FB" Niebawem dowiadujemy się także, że ten romantyczny pan w mundurze planuje odwiedzić nas w Polsce... ZAPIS ROZMOWY Żołnierz z Ameryki podrywa na Facebooku. Niejedna kobieta st... Sprawdzony schemat Amerykański żołnierz zmienia imię i nazwisko, miejsce pobytu, zdjęcia. Ale nie zmienia sposobu działania. Cel jest jeden - wyłudzić pieniądze. Schemat powtarza się niestety od lat. Mimo wielu ostrzeżeń, dalej kobiety wierzą w taką miłość. Przekonała się o tym nasza Czytelniczka. Na początku uwierzyła, ale w pewnym momencie, w rozmowie z przystojniakiem coś wydało się jej podejrzane. - Napisał do mnie niejaki Allen Miller. Poluje na kobiety, by w końcu wyłudzić pieniądze. Sama się prawie dałam nabrać - opisuje nam pani M. - O szajce oszustów dowiedziałam się z internetu, wpisując cytat, który napisał do mnie amerykański żołnierz. Okazało się, że nie jestem jedyna - dodała. - Proszę zwrócić uwagę na finezję w doborze słów. Mimo stosowania translatora, jest tam mnóstwo słów chwytających za serce. Jest to cześć strategii psychologicznej, żeby zauroczyć potencjalną ofiarę - zauważa. CZYTAJ RÓWNIEŻ: 28-latek oszukał 77 osób. Usłyszał aż 260 zarzutówDziałali przez internet. Oszukali swoją firmę na blisko 150 tys. złUwaga! Nowa skuteczna metoda oszustów. Już ukradli fortunę mieszkankom Sulechowa i Zielonej GóryZa ten romans sporo zapłaciszZastanawiacie się, jak taki romans może skończyć się utratą oszczędności? Najczęściej amerykański przystojniak w mundurze prosi o pieniądze. Opcja pierwsza: w formie pożyczki na leczenie chorego syna/córki. Opcja druga: pożyczka kilkudziesięciu tysięcy złotych na cło za złoto, które niby dostał w nagrodę za służbę. Opcja trzecia: zapłacić za urlop żołnierza. Jedna z oszukanych kobiet w Gdańsku bardzo chciała spotkać się ze swoim adoratorem. Ten poprosił ją o list do dowódcy. Miała napisać, jako żona. W odpowiedzi otrzymała zgodę na urlop żołnierza, ale pod warunkiem, że opłaci jego przylot i pobyt w Polsce. Straciła blisko 50 tys. w Kielcach amerykański żołnierz miał przesłać paczkę. Ta niby została zatrzymana na granicy. Trzeba było wpłacić 8 tys zł, aby dotarła do odbiorcy. Jedna 60-latka była w podobnej sytuacji, przekazała 70. tys zł. Nie widziała więcej ani swoich pieniędzy, ani żołnierza. Oszust podający się za amerykańskiego żołnierza, wyłudził od kobiety z Krapkowic 20 tys. zł. 60-letnia brodniczanka przelała mężczyźnie 73 tys. zł... Od naszej Czytelniczki chciał 1250 euro na bilet do Polski. I to mimo postraszenia policją -zaznacza. Niestety. Naszą Czytelniczkę poprosił o pomoc. Chce ją odwiedzić, ale... nie ma pieniędzy. - Mój żołnierz już zażądał 1250 euro na bilet do Polski. Zapewnia, że mnie nie zdradzi i odda pieniądze. Straszenie policją, nie pomaga... - dodaje pani Monika. O oszustwie głośno mówi się już od kilku lat. Pierwsze ostrzeżenia pojawiły się w 2012 roku. Co jakiś czas "amerykańscy żołnierze" reaktywują się, szukając swoich ofiar (teraz najczęściej) na Facebooku. Jeszcze żadnej z pań nie udało spotkać się z przystojnym, czułym, kochanym i romantycznym żołnierzem. Za to, każda, która zdecydowała się na dłuższą znajomość - straciła swoje oszczędności. Pamiętajcie! O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy natychmiast informujcie policję, wykręcając numer alarmowy 997. Sprawdź też: Ktoś podaje się za projektantkę Evę Minge. Proponuje pracę modelki WIDEO:Pracownik banku pomógł udaremnić oszustwo metodą "na policjanta". Oszuści zatrzymaniPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Wojak stacjonujący rzekomo w Syrii, poprosił poznaną w internecie kobietę o odebranie paczki kurierskiej i opłacenie ubezpieczenia. Ani amanta ani swoich pieniędzy 50-latka już nie zobaczyła. Do dyżurnego siemiatyckiej komendy zgłosiła się w tym tygodniu kobieta. Poinformowała policjantów, że prawdopodobnie padła ofiarą oszusta. Pod koniec zeszłego roku 50-latka za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę, który podawał się za amerykańskiego żołnierza. Twierdził, że obecnie pełni misję w Syrii. Thomas, bo tak się przedstawiał, zapewniał kobietę, że na stałe mieszka w Polsce. Czytaj też: Czarnoskóra studentka Politechniki Białostockiej udawała amerykańskiego żołnierza. Rozkochała w sobie i okradła 35-latkęPrzez ponad 2 miesiące para korespondowała przez internetowy komunikator. Pewnego dnia, "mundurowy" poprosił kobietę o pomoc. Chodziło o nadanie do niej paczki, gdyż nikogo innego nie znał w Polsce. Kobieta na tyle zaufała mężczyźnie, że zgodziła się pomóc i przechować paczkę do czasu jego przyjazdu do Polski. Po kilku dniach otrzymała informację od firmy kurierskiej, o konieczności dokonania opłaty za ubezpieczenie paczki. Kobieta miała dokonać wpłaty ponad 1,5 tys. euro na podany numer konta. "Amerykański żołnierz" obiecał kobiecie oddać te pieniądze, zaraz po tym jak wróci do 50-latka zgodziła się i przelała wskazaną kwotę. Po kilku dniach otrzymała kolejne wiadomości, tym razem o problemach z dostarczeniem paczki i konieczności dokonywania kolejnych opłat. 50-latka wykonała łącznie osiem przelewów na kwotę blisko 80 tysięcy euro - informuje sierż. szt. Kamil Jaroć z Komendy Powiatowej Policji w także: 30-latek spod Sokółki stracił "głowę", a potem pieniądze dla rzekomej belgijskiej milionerkiTrwa dochodzenie mające na celu ustalenie tożsamości oszustwa i odzyskanie wyłudzonych przez niego środków. Przy okazji policja apeluje do obywateli o ostrożność przy zawieraniu nowych znajomości, zwłaszcza jeśli poznana przez internet osoba prosi nas o pieniądze. - Oszuści działają według pewnych schematów. Zazwyczaj unikają rozmów telefonicznych. Unikają też wskazywania miejsc, z których pochodzą, ich konta na profilach społecznościowych nie zawierają żadnych informacji osobistych, zdjęć z rodziną, miejsca pracy, zamieszkania - wymienia kluczowe elementy sierż. sztab. Jaroć. - Poprzez regularny kontakt i przedstawianie fałszywych historii z życia zdobywają zaufanie ofiary, a następnie proszą o pomoc finansową na zakup biletu lub na pokrycie opłat za przesłanie paczki. Oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania. Dlatego też tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji zminimalizują ryzyko stania się ich kolejną ofertyMateriały promocyjne partnera Wtorek, 27 marca 2018 (21:07) Odpowiednio dobrana fryzura może zdecydowanie poprawić wygląd, a bujna czupryna bywa uważana za atrybut zdrowia. Być może dlatego wielu panów przeżywa trudne chwile, gdy czupryna ta zaczyna rzedzieć... Zupełnie niepotrzebnie! Dowód? Poznajcie kilku łysych przystojniaków... Brytyjski aktor, kaskader, producent filmowy i model. Urodził się w Londynie i tam spędził całe dzieciństwo i młodość. Przez wiele lat trenował różne sporty, zwłaszcza sztuki walki takie jak: kickboxing, kung-fu czy boks tajski. Należał do brytyjskiej kadry olimpijskiej, startował w mistrzostwach świata. >>>ŁYSIENIE MOŻE BYĆ OBJAWEM GROŹNEJ CHOROBY<<< Karierę w show-biznesie rozpoczynał jako model. Na szklanym ekranie po raz pierwszy pojawił się w 1998 roku w filmie "Porachunki". Rozgłos przyniosła mu natomiast rola w komedii "Przekręt" Guya Ritchiego z 2000 roku: zagrał w niej u boku takich gwiazd jak Brad Pitt, Benicio del Toro i Dennis Farina. Tak naprawdę nazywa się Mark Sinclair. Jako student pracował w ochronie jednego z londyńskich klubów i tam został wypatrzony, dzięki czemu przeniósł się do Kalifornii. Sławę zdobył, grając jedną z głównych ról w serii filmów sensacyjnych "Szybcy i wściekli". Znany jest również z takich filmów jak "Ryzyko" czy "Pitch Black". Jest synem amerykańskiego żołnierza i niemieckiej pracownicy banku. Urodził się zresztą właśnie w Niemczech, ale kiedy miał 2 lata, jego rodzina przeniosła się do USA. Zanim został aktorem, pracował jako ochroniarz. Lista jego ekranowych sukcesów jest wyjątkowo długa. Dość wymienić "Szklaną pułapkę", "Hudson Hawk", "Pulp Fiction", "12 małp", "Piąty element", "Stan oblężenia", "Armageddon", "Szósty zmysł", "Jak ugryźć 10 milionów" czy serial z początków kariery: "Na wariackich papierach"... Ma również swój zespół bluesowy, w którym gra na harmonijce i śpiewa. Jeden z najwybitniejszych francuskich piłkarzy w historii. Ma korzenie algierskie, ale urodził się w Marsylii. Jego pierwszym profesjonalnym klubem była drużyna AS Cannes, potem przeniósł się do Girondins Bordeaux, a następnie do Juventusu Turyn. Największe sukcesy klubowe odnosił jednak w Realu Madryt, z którym wygrał Ligę Mistrzów. W 1998 roku zdobył Złotą Piłkę dla najlepszego zawodnika. Jest symbolem złotej ery francuskiej piłki. Z reprezentacją zdobył mistrzostwo świata i mistrzostwo Europy. Karierę zawodniczą zakończył w 2006 roku po słynnym uderzeniu głową Marco Materazziego w finale mistrzostw świata. Obecnie kontynuuje pasmo sukcesów: jako trener Realu Madryt. Z "Królewskimi" już dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów. Jest wychowankiem Hutnika Kraków, skąd trafił do Górnika Zabrze. W tym klubie zadebiutował w Ekstraklasie. Potem przeniósł się do Jagiellonii Białystok, a obecnie gra w Legii Warszawa. W reprezentacji Polski debiutował jeszcze wtedy, kiedy selekcjonerem był Leo Beenhakker. Później sięgnął po niego Adam Nawałka i w jego drużynie Pazdan stał się ważną postacią. Zasłynął bardzo dobrymi występami podczas mistrzostw Europy we Francji w 2016 roku. Po meczu z Niemcami kibice nazywali go żartobliwie - oczywiście z dumą! - "polskim ministrem obrony narodowej". Drugi w kolejce do brytyjskiego tronu, najstarszy syn Karola i Diany. Ukończył Uniwersytet St. Andrews w Szkocji, uczył się również w centrum szkoleniowym armii brytyjskiej. 29 kwietnia 2011 roku w Opactwie Westminsterskim poślubił Kate Middleton. Mają już dwójkę dzieci - 5-letniego George'a i 3-letnią Charlotte - i oczekują trzeciego. William i Kate są ulubieńcami Brytyjczyków. Ta miłość mieszkankę gdańska kosztowała sporo nerwów i pieniędzy. Złapana w sieć kłamstw poznanego w intrenecie amerykańskiego żołnierza, przekazała mu 75 tysięcy złotych. Mimo że policjanci od lat wszystkimi możliwymi kanałami apelują o rozsądek w kontaktach z nieznajomymi, zakochane kobiety skłonne są poświęcić bardzo wiele, by wesprzeć obiekt swoich oszusta padła ostatnio 28-letnia gdańszczanka. Za pośrednictwem jednego z portali randkowych poznała "Wilsona", który podawał się za amerykańskiego żołnierza pełniącego misję w Syrii. Twierdził, że marzy o zakończeniu służby wojskowej, a później, o przeprowadzce do Polski i spędzenia tu reszty życia. Oszustwo na amerykańskiego żołnierzaNie minął nawet miesiąc wymieniania korespondencji, gdy mężczyzna poprosił kobietę o pomoc. Chciał przesłać na jej adres paczkę. Kobieta zgodziła się pomóc rozmówcy i wykonała kilka przelewów na poczet rzekomych opłat ten sposób 28-latka straciła 75 tysięcy zł. Policjanci pracują nad ustaleniem tożsamości sprawcy i jego zatrzymaniem. Za oszustwo fałszywemu żołnierzowi grozi kara 8 lat więzienia. Oszust podawał się za żołnierza. Elblążanka straciła 50 tys. złCała armia oszustówOszustwo na "amerykańskiego żołnierza" to jedna z powszechnych metod wśród przestępców. Oszust wyszukuje w Internecie samotne osoby, po czym nawiązuje z nimi kontakt. - Posługując się zdjęciami z sieci, przedstawia się jako amerykański żołnierz, który aktualnie jest poza granicami swojego kraju - informuje Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku podinsp. Magdalena Ciska. - Oszust poprzez regularny kontakt i przedstawienie fałszywych historii z życia zdobywa zaufanie ofiary, a następnie prosi o pomoc finansową na zakup biletu lotniczego do Polski lub bardzo drogie leczenie. Gdy ofiara oszustwa prześle pieniądze na konto przestępcy, zostaje bez ukochanego i bez na "amerykańskiego żołnierza"- Zawierając nowe znajomości, należy być ostrożnym - dodaje Magdalena Ciska. - Zwłaszcza, jeśli poznana przez internet osoba prosi nas o pieniądze. Oszuści działają według pewnych schematów. Zazwyczaj unikają rozmów telefonicznych. Unikają też wskazywania miejsc, z których pochodzą, ich konta na profilach społecznościowych nie zawierają żadnych informacji osobistych, zdjęć z rodziną, miejsca pracy, zamieszkania. Poprzez regularny kontakt i przedstawianie fałszywych historii z życia zdobywają zaufanie ofiary, a następnie proszą o pomoc finansową na zakup biletu lub na pokrycie opłat za przesłanie paczki. Oszuści cały czas modyfikują swój sposób działania. Dlatego też tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, że nie staniemy się kolejną ich kontra sierżant z USASwój internetowy "romans" z analogicznym oszustem na łamach swojego bloga opisała przed laty Katarzyna Kant-Wysocka, jedna ze zdobywców głównej nagrody w programie "Milionerzy". Pełniący służbę w Afganistanie Patrick "wyhaczył" ją nie na portalu randkowym, lecz portalu społecznościowym, służącym do nawiązywania kontaktów biznesowych. Mimo że była świadoma tego, że ma do czynienia z oszustem, postanowiła odpisać na wiadomość i nieco "zabawić się" jego kosztem. Finalnie wymienionych maili było ok. stu. Oszuści znaleźli nowy sposób - na amerykańskiego żołnierza- Patrick oczywiście średnio interesuję się tym, co mu piszę (a piszę mu same ogólniki), ale tak naprawdę to akurat mi się trafił niezbyt rozgarnięty oszust - pisze autorka - Wielu “żołnierzy” troskliwie i szczegółowo wypytuje kobiety o ich codzienne życie i nawiązuje z nimi osobiste relacje. Mój Patrick natomiast koncentruje się na wychwalaniu mnie – bogini jego życia, obok której chciałby się prawionymi komplementami i zniecierpliwiona brakiem przejścia "do meritum sprawy" adresatka bardzo szybko przestała więc odpisywać rzekomemu sierżantowi. Od milionerki do groomerki. Zwyciężczyni "Milionerów" otwiera salon psich fryzurPo kilku miesiącach milczenia Patrick znów się odezwał. Przez ten czas zapomniał jednak, że jego luba jest Polką i przemówił do niej po... węgiersku. Blogerka, trzymając się dawnej konwencji, odpisała mu w języku polskim. Sierżant potrzebował tutaj dłuższej chwili, by zrozumieć, że coś jest nie tak. To nie zbiło go jednak z pantałyku i w dalszym ciągu wyrażał zainteresowanie panią Katarzyną. Później było już tylko ciekawiej. Patrick oświadczył się pani Katarzynie (przez Internet), zapowiedział swój przyjazd do kraju ukochanej i poinformował, że przypadło mu 600 tys. dolarów za jego pracę. Zaoferował, że za pomocą przesyłki dyplomatycznej część pieniędzy wyśle swojej świeżo upieczonej narzeczonej. Dla uwiarygodnienia swoich poczynań w międzyczasie wysłał jej skan swojego dowodu osobistego. Analogiczny ruch wykonał rzekomy dyplomata, który miał dostarczyć przesyłkę do domu blogerki. Być może wszystko zakończyłoby się happy endem, gdyby nie gapowaty dyplomata, który przegapił swój lot do Polski. W efekcie pani Kasia została poproszona o natychmiastowy przelew w kwocie blisko 2 tys. dolarów, aby pokryć koszta dodatkowych formalności. Tutaj historia dobiega oczywiście końca, bo mimo swoich zapewnień o dokonaniu przelewu późniejsza zwyciężczyni TVNowskiego show ani myślała, by finansować złodziejski proceder. Mieszkaniec gminy Puck romansował przez internet i stracił 21 tys. Dlaczego opisałam całą historię? - pyta retorycznie Katarzyna Kant-Wysocka. - Niewątpliwie jest zabawna, bo nie ucierpiałam w niej i jeszcze miałam mnóstwo śmiechu z powodu potęgi intelektu “mojego” sierżanta. Ale wierzę w to, że kobieta może ulec takim mailom. Naiwność, brak obeznania w internecie i, co tu ukrywać, chęć wzbogacenia się mogą sprawić, że zatraci się czujność. Takie wiadomości i SMS-y wysyłają naciągacze i oszuści! Nie ... Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera

fryzura na żołnierza amerykańskiego